Bogactwa baroku
O, Bogactwa Baroku! W skrzyniach ksiąg omszałych,
Mieniące wśród zodiaków skry zdobniczych blasków,
Wam rzucam wszystkie pióra z ptaków skamieniałych.
Wam, co dziś rozbijecie stosy kart – potrzasków,
By błysnąć rozedrgane w przestrzeniach wspaniałych!
Wy, co rzeźbicie w lekkich skałach huragany
Płynące przez przestrzenie, przez czas przeskakując,
Wirując w barwnych szczytach, w tańcu, co rozwiany
Wśród nimf powiewnych tonie, gmachy gwiazd budując,
Wieczyście tęczą żywą barw rozświetliwany.
O, Tobie hołd dziś składam, Tajemnicza Perło!
O, Tobie, co srebrzyście wnikasz w glob srebrzysty,
W muzycznośpiewnej magii dzierżąc sztuki berło.
Esencjo piękna świetlna, nektarze słów czysty!
Ognisty wodospadzie! Poezji Minerwo!
Monument Twej postaci lekkością owiewa,
Monument przygniatając – wznosi ku wyżynom.
Falując przezroczyście – kwietne sny rozsiewa.
W Twych słodkich oceanach – znosi ku głębinom.
Pieści, srebrzy, całuje, grą czaruje, śpiewa.
Zdziwiony małż miłości z muszli Twej wyziera,
Kieruje czułki czyste ku wszystkim, zdobniczy,
Ku światom nieskończonym duszę mą wypiera.
Każde słowo jak pszczoła niesie miód słodyczy,
Drży, dźwięczy, płonie, błyska, żyje i umiera.
O, Perło Tajemnicza! Wielbię Twe krągłości,
Kochanko kunsztu boska, w snach rozszmaragdzona.
Rozpływasz się w wieczności, w sypkiej szlachetności.
O, przybądź ku mnie Muzo! Poezjo wyśniona…
O, przybądź roziskrzone słońce cudowności!
O Perło Tajemnicza! Wielbię Cię w amoku,
Sekundą każdą wielbię, minutą, godziną
I w miesiąc każdy w roku, w wieczności potoku!
Przybądźcie zatem ku mnie, nim dni me przeminą,
Przybądźcie roziskrzone! Bogactwa Baroku!
