Zrywanie niedojrzałych owoców
Do niektórych rzeczy trzeba dojrzeć, wtedy dzieją się same. Nadchodzi punkt, w którym rozumiem coś wewnętrznie, w którym całe wnętrze jest zjednoczone w zrozumieniu i cichym zamiarze. Zajmowanie się tym zbyt wcześnie jest jak zrywanie niedojrzałych owoców – nie ma efektów ani przyjemności. Niektórych rzeczy nie da się przyspieszyć i nie warto przyspieszać. Są inne rzeczy, właściwe dla tej chwili, których zostałbym pozbawiony goniąc coś, czego jeszcze nie czuję. Każda chwila ma swoje w pełni dojrzałe owoce i one zbierają się same.
