Akceptacja a zmiany
Totalna akceptacja świata nie jest sprzeczna z dokonywaniem zmian w świecie. Z jego formowaniem, z ogromnymi zmianami.
Tę samą akceptację mogę dać sobie i wszystkim swoim działaniom.
Na przykład mogę rozumieć, szanować i akceptować zabójcę, ale mogę go też zabić w obronie własnej. To też jest w porządku.
Akceptacja nie oznacza, że teraz mamy się zatrzymać w bezruchu i przyjmować wszystko takie jakim jest.
Jeśli mogę coś zmienić, to to zmieniam.
Jeśli nie mogę czegoś zmienić – próbuję to zmienić i przekonuję się czy jednak mogę, czy naprawdę nie mogę.
Świat jest jak glina która czeka na uformowanie. Jest płynny, gotowy poddać się naszej woli.
Świat jest w pełni otwarty na wszystkie nasze działania, jest w stanie znieść wszystkie nasze decyzje i poddać się im, odpowiedzieć na nie zgodnie ze swoją naturą. W ten sposób poznajemy naturę świata – poprzez eksperyment, poprzez śmiałe próby.
Jest czas płynięcia z prądem i czas płynięcia pod prąd.
Jest czas pokory i czas eksperymentów.
Nie możesz wszystkiego, ale możesz próbować wszystkiego.
Możesz próbować się przekonać czy możesz i ile możesz.
