Pogrzeb wiedzy

Gdy miałem wiele książek w nieznanych językach,
Myślałem, że wiem. Chciałem śnić, że uwierzyłem.
Odważnie się starałem biec przez życie tyłem,
Z ufnością pokładając swą wiarę w antykach.

Nucąc słowa piosenek, których nie rozumiem,
Szedłem tańcząc pokracznie do obcych melodii,
A latawiec nadziei drwił z mojej parodii
Rad patrząc jak z talerza cudzej wiedzy szum jem.

Wiedzo, gdzie jest potęga i moc wszelkich miar twa?
Gdzie triumf i nagroda, wiedzo? Jesteś martwa.
Dziś palę twoje zwłoki, wiedzo, pasierbico.

Płoną jasno. W ich dymie świat mój zmartwychwstaje.
Każda rzecz znów jest żywa, natchniona tajemnicą.
Pytasz? Nie wiem. To życie ci odpowiedź daje.

Tagi: , ,

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.