Tylko woda życia nadaje życiu smak. Nie ma jej na stałe w rzeczach lub czynnościach. Jest szybka i zwinna, pojawia się w różnych miejsach i znika. Nie odnajdziesz boskiego nektaru w powtarzaniu. Dziś ta czynność ma w sobie magię, jutro będzie pustym powtarzaniem. Płynąc na fali nie patrzysz wstecz.
Zewnętrzne przejawienia są jak rękawiczki. W której z nich jest ręka? W której z żarówek jest moje światło? Tu jesteś, odnalazłem cię, po raz tysięczny tego dnia. Biegniesz szybko a ja dotrzymuję ci kroku. Jakże radosny to bieg.
Jesteś wszędzie, ale dla mnie jesteś szczególnie w tym, co jest moje. W moim pięknie, w moich ulubionych czynnościach. One są ulubione tylko wtedy, gdy ty w nich jesteś. Światło we mnie odnalazło swoją siostrę na zewnątrz i cieszą się ze spotkania. Każde takie spotkanie to kolejny krok na świetlistej ścieżce ducha.
Życie duchowe to nie rytuał, to życie samo w sobie, to jest ta woda życia, boski nektar. Życie duchowe to radosne serce. Które cieszy się samym życiem. To kolejny krok w miejsce, w którym jest więcej światła.
Hej! Tu jestem! Widzisz mnie? Czujesz mnie? Tędy droga. Woła radośnie i macha do mnie. Wewnętrzna istota jest lekka i radosna, jest pomysłowa. Żyjesz czy umierasz? Duchowa zabawa jest pełna energii. Nigdy nie męczy. Płyniesz strumieniem wody życia. Każde kolejne działanie lub niedziałanie daje ci jeszcze więcej.
Czasem mówi: przyspiesz. Czasem mówi: zwolnij. Czasem mówi: biegnij, działaj. Czasem mówi: odpocznij, bądź. To mówię ja, sobie i o sobie, gdy czuję czego naprawdę chcę. Odwaga by słuchać jest zawsze nagradzana. Życie pełnią życia jest najwyższą nagrodą.
Można zgubić siebie. I można odzyskać siebie. Ja jestem zawsze tu. A nigdy nie ma mnie tam. Nie odnajdę siebie tam.
Jeśli uciekłeś przed życiem to nie żyłeś naprawdę. Ale czym jest to prawdziwe życie? To życie w zgodzie z wewnętrzną prawdą. To nie to samo co życie w zgodzie ze swoimi przekonaniami. Przekonania są utrzymywane przez umysł. A wewnętrzna prawda jest żywa, sama w sobie jest życiem. Czujesz? To jest.
Kierowanie się umysłem nie daje tej stuprocentowej satysfakcji z życia. Mogę dawać zajęcie umysłowi. Pogrzebać w internecie, poczytać humor, przejrzeć komiksy, obejrzeć film, puścić muzykę, pograć w grę. Mogę popracować nad jakimś projektem, pogadać z kimś, zrobić coś co miało być zrobione. To nic złego. Ale…
Czasem jest w tym ten pierwiastek duchowy, a czasem go nie ma. Czasem jest w tym prowadzenie z wewnątrz, a czasem go nie ma. Czasem jest w tym głęboka satysfakcja wewnątrz, poczucie wypełnienia od wewnątrz, a czasem jest poczucie pustki, która ma być wypełniona z zewnątrz.
Te same czynności mogą być puste lub pełne. Jak rękawiczka pusta lub rękawiczka w której jest ręka. Jeśli w rękawiczce jest ręka Ducha, to życie jest słodkie. Jeśli nie jest słodkie – rękawiczka jest pusta. Różnica jest prosta – czarne/białe, puste/pełne, z górki/pod górkę, słodkie/gorzkie, światło/ciemność, życie/śmierć…
Mogę iść przez miasto ścieżką ducha. Mogę wejść do internetu ścieżką ducha. Mogę iść do pracy ścieżką ducha. Mogę grać w grę komputerową pod skrzydłami ducha. Wtedy trafię na to co mam trafić. Wtedy wszystko się dogra właściwie. Wtedy spotkam właściwe osoby. Wtedy zostanie powiedziane to co miało zostać powiedziane.
Wewnętrzna istota daje mi tysiące znaków. A każdy z nich jest radosnym zaproszeniem do życia. W każdej chwili otwierają się tysiące ścieżek. Zawsze wyżej, zawsze świeże, zawsze nowe. Idziesz?